stycznia 28, 2019

[SENSIQUE] Idealne szminki na co dzień z drogerii NATURA

[SENSIQUE] Idealne szminki na co dzień z drogerii NATURA

Dzień doby Kochani!
Jak się macie po weekendzie? Ja swój spędziłam dość intensywnie, w piątek byłam z mężem na basenie i kolacji, gdyż mieliśmy 7 rocznicę bycia razem :) Sobota natomiast upłynęła mi w miłym towarzystwie na urodzinach u mojej bratowej. Niedziela była bardziej spokojnym dniem dla mnie. Przed nami ostatni tydzień stycznia, ciekawe co nam on przyniesie. Na zdjęciu pomadki marki SENSIQUE, które możecie znaleźć w drogeriach Natura, zapraszam do przeczytania mojej opinii na ich temat.


SENSIQUE Sensique Satin Touch
Atłasowe pomadki do ust z odżywczym kompleksem ceramidowym, witaminami E i C oraz filtrami UV.  Doskonale regenerują i nawilżają usta nadając im piękny kolor. 
Na bazie najwyższej jakości naturalnych wosków oraz olejku rącznikowego bogatego w cenne NNKT, wzbogacone o liczne składniki odżywcze odżywiają, pielęgnują i chronią. 
Cena 12,99 złotych

Posiadam 3 kolory:
225 Liberty
227 Coral Peach
230 Purple Class

Moja opinia:
Pomadki mają klasyczne opakowania, a każda z nich jest odpowiednio wyprofilowana. Aplikacja jest bardzo komfortowa, gdyż pomadki suną po ustach jak masełko. Nie są to pomadki mocno kryjące, wykończenie jest błyszczące - satynowe, co nie powoduje wysuszenia ust. Usta w czasie noszenia pomadek wydają się być nawilżone. Pomadki nie są trwałe i trzeba uważać, aby ich nie rozmazać, gdyż nie zastygają na ustach.


SENSIQUE Volume & Shine

Pomadki nabłyszczające zawierające nowoczesny składnik MAXI-LIP® zwiększający objętość ust, wzbogaconej witaminą E i olejem z kiełków pszenicy. Doskonale regenerują i nawilżają usta. Posiadają delikatny owocowy zapach. Polecany dla osób o cerze wrażliwej.
Cena 12,99 złotych

Posiadam 3 kolory:

312 Doin` Good
319 Pretty You

320 Lovely Smile

Moja opinia:
Pomadki wyglądają bardzo podobnie do poprzedniczek, różnią się tylko kolorem zatyczki. Mają piękny zapach, dla mnie pachną jakimś egzotycznym owocem, chyba melonem. Bez problemu nakładają się na usta. Mają w sobie delikatne drobinki, jednak na ustach wygląda to nadal ładnie.Szminki nie są kryjące ale za to bardzo komfortowe na ustach. Nie zauważyłam, aby powiększały moje usta, mnie to jednak nie przeszkadza. Pomadki nie wytrzymają długo na naszych ustach, ale można je bez problemu poprawiać w ciągu dnia.


Miałyście okazje testować te pomadki do ust? Ja je szczerze Wam polecam, dla mnie są to świetne propozycje na co dzień! Są szybkie i łatwe w nałożeniu, ja sięgam po nie zawsze wtedy, gdy nie mam czasu na nałożenie pomadki matowej, którą zawsze nakłada się dłużej, gdyż trzeba dokładnie wyrysować kształt naszych ust.

Pozdrawiam,
Aga

INSTAGRAM


stycznia 25, 2019

[MIYO] Five Points Palette Feminine Flame & Guess Who

[MIYO] Five Points Palette Feminine Flame & Guess Who

Dzień dobry Kochani!
Jak Wam minął ten tydzień? Ja ostatnio jestem jakoś zmęczona i nie mam siły na nic, na prawdę chciałabym już, żeby była wiosna, a tu jeszcze do marca daleko., może to i lepiej, bo muszę się w końcu zabrać za pisanie mojej pracy magisterskiej, bo coś ostatnio słabo mi to idzie.
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją pięknych dwóch palet marki MIYO, czyli marki która na moim blogu gości już od jakiegoś czasu. Musicie się ze mną zgodzić, że ta jakość palet jest na prawdę świetna! Zapraszam na recenzję!

Paleta cieni do powiek Five Points składa się z pięciu idealnie dopasowanych do siebie odcieni. Stworzona do subtelnego makijażu na dzień lub intensywnego na wieczór.

Skład:
TALC, MICA, PENTAERYTHRITYL TETRAISOSTEARATE, POLYISOBUTENE, TITANIUM DIOXIDE, ALUMINUM STARCH OCTENYLSUCCINATE, KAOLIN, ETHYLHEXYL HYDROXYSTEARATE, SORBITAN ISOSTEARATE, PETROLATUM, PHENOXYETHANOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, [MAY CONTAIN (+/-):MICA (AND) TITANUM DIOXIDE (AND) IRON OXIDES, CI 15580, CI 19140, CI 42090, CI 77891, CI 77499, CI 77491, CI 77492, CI 77288, CI 77289, CI 77007, CI 77742, CI 77510, CI 45380, CI 15850, CI 12085, CI 45410, SYNTHETIC SAPPHIRE, CALCIUM SODIUM BOROSILICATE (AND) TITANUM DIOXIDE]

Paleta Five Points nr 11 Feminine Flame
Paleta ma idealne kolory na co dzień, zawiera jasny cień bazowy, ciemniejszy beżowo-brązowy odcień idealnie nadający się do wykonturowania powieki; ciemny średni brąz do przyciemnienia zewnętrznego kącika oraz dwa błyszczące cienie, które uzupełnią nie jeden makijaż. Jeden z błyszczących cieni to ciepły złoto - brązowy odcień, a drugi to kolor wpadający w fiolet.


Paleta Five Points nr 21 Guess Who?
Paleta, która może służyć jako uzupełnienie dotychczasowej kolekcji, jednak nadaje się również jako paleta samodzielna. Posiada beżowy dość jasny cień, którym można wykonturować delikatnie powiekę i nadać jej trójwymiarowości. Kolejnym cieniem jest szary odcień, który również jak poprzednik dobrze się sprawdzi do konturu powieki. Kolejny z kolorów to błyszczący wpadający w bordo odcień, który pięknie wygląda na środku powieki. Błyszczący szary kolor z tej palety to mój zdecydowany faworyt! Jest to na prawdę unikatowy cień, którego jeszcze nigdy nie miałam w żadnej z palet! Chętnie będę po niego sięgać, nadaje się zarówno w wewnętrznym kąciku do lekkiego rozświetlenia ciemnych makijaży czy też wygląda pięknie na środku powieki. Ostatnim z kolorów jest czysta czerń, która zachwyca swoją pigmentacją, należy jednak z nią uważać (jak z każdym czarnym cieniem), przy mocnym blendowaniu kolor robi się szarawy, należy go kilkakrotnie dołożyć lub zastosować mój sprawdzony sposób, ja zazwyczaj czarny cień nakładam na czarną bazę zrobioną z eyelinera w żelu lub czarnej kredki.


Podsumowanie:
Cienie w obu paletach mają cudowną pigmentacje, aż się nie chce wierzyć, że ich cena to niecałe 15 złotych co w przeliczeniu na jeden cień daje 3 zł/szt. Uważam, że spokojnie te cienie są warte każdej wydanej złotówki, a nawet byłabym w stanie za nie zapłacić wiele więcej. Mamy wiele tanich palet na polskim rynku, jednak nie dorastają one jakością do tych z MIYO. Musicie same je wypróbować, marka dostępna jest prócz swojego sklepu internetowego na wielu drogeriach internetowych, znajdziecie ją również w sklepie Auchan, gdzie można zobaczyć cienie na własne oczy przed zakupem. Cienie na bazie zarówno specjalnej przeznaczonej do cieni jak i na bazie z korektora trzymają się na powiece cały dzień. Poniżej zdjęcie makijażu wykonanego przy pomocy tych palet.


Miałyście już jakieś palety marki MIYO? Jeśli tak to podzielcie się opinią na ich temat i oczywiście pochwalcie się jaka jest wasza kolekcja tych palet!

Pozdrawiam,
Aga


stycznia 22, 2019

[MIYO] lashes, glue me, eyemarker

[MIYO] lashes, glue me, eyemarker

Dzień dobry kochani! Co tam u Was słychać? Ja cały weekend spędziłam na weselu, a w poniedziałek musiałam po tych nocnych szaleństwach nieco odpocząć. Dzisiaj przychodzę do Was z produktami marki miyo. Na początku chciałabym Was poinformować, że już niebawem na blogu pojawi się post z dwoma cudownymi paletami tej marki, tymczasem zapraszam do recenzji sztucznych rzęs, kleju do brokatu oraz eyelinera.

FALSE LASHES 4 REAL GIRLS
Niezwykle efektowne, zmysłowe i zalotne rzęsy dla prawdziwych dziewczyn!
Posiadają miękką, lekką strukturę, która nie obciąża powieki i sprawia, że aplikacja jest bardzo przyjemna.Pięknie wydłużają i zagęszczają naturalne rzęsy.Stworzone, aby idealnie dopasować się do oka. W 100% naturalne.

Prosty sposób aplikacji:
Ostrożnie wyjmij rzęsy z opakowania, przymierz rzęski do oka i sprawdź czy ich długość jest odpowiednia, jeśli pasek z rzęskami jest za długi to możesz je delikatnie przyciąć. Następnie nałóż cienką warstwę kleju na pasek doklejanych rzęs. Odczekaj 20-30 sekund, aż klej stanie się lepki.
Delikatnie umieść rzęsy na powiece dociskając je jak najbliżej linii naturalnych rzęs.
Unikaj pocierania oczu zaraz po nałożeniu, pozwól im wyschnąć naturalnie.
Usuwanie:
Przytrzymaj rzęsy na zewnętrznej krawędzi i zacznij delikatnie odklejać. Oczyść rzęsy z kleju i umieść w opakowaniu do ponownego użycia.

Cena 14,99 złotych

Moja opinia:
Rzęsy dają świetny efekt na oczach, nie używam sztucznych rzęs na co dzień, także efekt był dość duży! Rzęski musiałam delikatnie przyciąć, gdyż pasek był dla mnie nieco za długi. Chętnie użyję je jeszcze nie raz, czy to do makijaży na inst
agram czy też na większe imprezy i wyjścia.


GLITTER PRIMER

Klej do brokatu i cieni do powiek. Przedłuża trwałość, zwiększa intensywność kolorów oraz umożliwia wykonanie makijaży z użyciem małych brokatowych elementów wymagających mocnej przyczepności do skóry. Baza gwarantuje, że każda błyszcząca drobinka pozostanie na swoim miejscu.

Sposób użycia: delikatnie rozprowadź niewielką ilość kleju, w miejscu gdzie ma być położony brokat/pigment. Następnie odczekaj moment, aż żel zacznie wysychać i nałóż kolorowy produkt.


SKŁAD: INCI: AQUA, ALCOHOL DENAT., ACRYLATES COPOLYMER, VP/VA COPOLYMER, AMINOMETHYL PROPANOL, POLYGLYCERYL-10 LAURATE, PHENOXYETHANOL, CAPRYLYL GLYCOL, ETHYLHEXYLGLYCERIN, DISODIUM EDTA, CITRIC ACID

Cena 15,99 złotych

Moja opinia:
Produkt ma dość ciekawą konsystencję, klej daje rade i jest w stanie przykleić pigmenty czy brokaty i utrzymuje je na długie godziny na powiece, dodatkowo pigmenty wyglądają na dużo bardziej intensywne!



CUTE EYE MARKER
Oczaruj spojrzeniem! Intensywnie czarny pisak do oczu umożliwiający wykonanie precyzyjnej linii na powiece, tuż przy nasadzie rzęs. Nowoczesna formuła zapewnia jedwabisty efekt oraz nieskazitelny makijaż.
Wodoodporny.

Sposób aplikacji: nanieś na powiekę na cień lub na zmatowioną skórę jak najbliżej linii rzęs.


SKŁAD: INGREDIENTS: AQUA, BUTYLENE GLYCOL, STYRENE/ACRYLATES/AMMONIUM METHACRYLATE COPOLYMER, PEG-60 HYDROGENATED CASTOR OIL, CI 77266 (NANO), COCO-GLUCOSIDE, CITRIC ACID, SODIUM LAURETH-12 SULFATE, PHENOXYETHANOL, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, AMMONIUM HY

Cena: 14,99 złotych

Moja opinia:
Idealny do robienia cienkich kreseczek! Narysowanie jaskółki jest teraz jeszcze łatwiejsze :) Produkt ma kolor intensywnej czerni, nie kruszy się podczas noszenia i wytrzymuje kilka godzin w nienaruszonym stanie.


Miałyście te produkty marki MIYO? Podzielcie się ze mną swoją opinią na ich temat :)
Buziaki,
Aga

stycznia 16, 2019

[MySecret] CIEŃ W PŁYNIE EXTREME GLEAM LONG-WEAR EYESHADOW

[MySecret] CIEŃ W PŁYNIE EXTREME GLEAM LONG-WEAR EYESHADOW
Dzień dobry Kochani!
Dzisiaj są moje 25 urodziny, zapraszam Was na mój INSTAGRAM, gdzie dodałam zdjęcie urodzinowe. Przychodzę do Was z recenzją produktów marki Mysecret, które możecie zakupić w drogeriach NATURA. Mowa tu o płynnych cieniach do powiek.

My Secret

My Secret to kosmetyki,które oddają spontaniczną i pełną nowych doznań radość młodości. To feeria kolorów pozwalająca na zabawę własnym wizerunkiem i szukanie swego niepowtarzalnego stylu. Marka – idealna dla młodych dziewcząt oraz wszystkich kobiet, które niezależnie od wieku zachowują młodość ducha i radość życia. W eleganckich szafach można znaleźć wszystko co niezbędne do wykreowania pięknego makijażu od lakierów do paznokci po puder do twarzy. A wszystko to w bardzo przyjaznych portfelom cenach. Kosmetyki zostały starannie opracowane a ich opakowania są ładne i praktyczne. 

MY SECRET CIEŃ W PŁYNIE EXTREME GLEAM LONG-WEAR EYESHADOW

Innowacyjna wodno-gliterowa formuła cienia pokrywa powiekę gładką, jednolitą warstwą, szybko wysycha oraz na długo przylega do skóry. Dzięki polimerom cień nie osypuje się i nie jest szorstki w dotyku. Teraz w kilka chwil stworzysz spektakularny makijaż wieczorowy, a odrobina cienia ożywi makijaż dzienny.  

Cena: 15 złotych (obecnie przecenione w drogerii natura  na 5,99zł)

Moja opinia:
Zdecydowałam się na zakup tych produktów, gdyż lubię taką formułę, pomyślałam że będzie to szybkie dodanie sobie rozświetlenia w spojrzeniu, no i się nie myliłam. Gdy chcę rozjaśnić wewnętrzny kącik złota wersja tego produktu świetnie mi się do tego sprawdza, muszę jeszcze poszukać czy ten produkt występuje w wersji srebrnej, chętnie również taką zakupie. Kolor fioletawy sprawdza mi się idealnie jako baza pod cień w podobnym kolorze lub jako akcent na środku powieki. Należy wspomnieć, że oba cienie nałożone solo też wyglądają dobrze! Trwałość produktów jest świetna! W ciągu dnia nie znikną z powieki, mogą jedynie delikatnie stracić na intensywności.

Jeszcze dzisiaj możesz wygrać paczkę z kosmetykami, która zawiera te produkty (w innych odcieniach, oczywiście nowe, które nie były otwierane). Zapraszam do zabawy, rozdanie trwa do dzisiaj do północy! - INSTAGRAM

Pozdrawiam,
AGA



stycznia 11, 2019

[VOOM] Marka lakierów hybrydowych

[VOOM] Marka lakierów hybrydowych

Dzień dobry Kochani!
Ja Wam mijają pierwsze dni nowego roku? Jak wasze motto, "Nowy rok, nowa ja" :P U mnie raczej takich dużych postanowień nie było. Czas leci nieubłaganie, co chwilę mi go brakuje, ale jest mały progres II rozdział magisterki prawie gotowy, do końca lutego planuje napisać III rozdział, ciekawa jestem czy mi się to uda. Niestety znowu jestem przeziębiona, już mam dosyć tej zimy! A wy tęsknicie już za latem, czy lubicie zimę?

Dzisiaj chciałbym Wam przedstawić lakiery hybrydowe marki VOOM, które w ostatnim czasie miałam okazje testować na paznokciach. Zapraszam Was do przeczytania całego wpisu.

O marce Voom
Voom to angielska marka przeznaczona do profesjonalnej pielęgnacji i zdobień paznokci. Wchodzi w skład portfolio firmy Beauty Advantage, która specjalizuje się w dostarczaniu najwyższej jakości produktów kosmetycznych, dbając o bezpieczeństwo stosowania i innowacyjność oferowanych produktów.

Lakiery hybrydowe Voom to wyjątkowa formuła, modne kolory i zapadające w pamięć nazwy. Produkty Voom są bogato napigmentowane, idealnie kryją, a odpowiednio wykonana stylizacja z ich użyciem wytrzyma z Tobą, w nienaruszonym stanie, nawet 21 dni!

Obecnie marka Voom to pełna gama profesjonalnych produktów, w tym kosmetyki i narzędzia niezbędne do wykonania prawidłowego manicure i pedicure, utrwalanego za pomocną promieni UV/LED. Voom to nie tylko najwyższej jakości produkty, ale też edukacja i wsparcie dla użytkowniczek. Zanim produkty, sygnowane marką Voom, dotrą do klienta, zostają skrupulatnie zbadane i poddane testom, aby zapewnić najwyższe bezpieczeństwo ich stosowania.

Base coat - 81
   "Jeśli możesz pochwalić się zdrową płytką i chcesz uzyskać jak najbardziej naturalny efekt, użyj naszej podstawowej bazy, która idealnie współgra ze wszystkimi kolorami Voom."
Cena: 35,70 zł

Top coat - #90
  "Idealny kompan pyłków i zdobień, które aby pokazać się w pełnej krasie potrzebują warstwy dyspersyjnej. Po skończonej stylizacji i przemyciu cleanerem jego blask będzie cieszył twoje oko aż do kolejnej stylizacji."
Cena: 35,70 zł



Kolor w odcieniu 612 The sweeter side 
"Takie słodkości to my rozumiemy! Przejdź na słodką stronę i poczuj moc różowego "The Sweeter Side". Ciesz się słodyczą i nie martw o kalorie."
Cena: 32,70 zł

Flower-Power Child - 604
 "Ach, te szalone lata 70.! Wszechobecne poczucie swobody i wolności zarażało wszystkich wokół, wprowadzając modę na... bycie sobą! Zakochaj się w pastelowym "Flower-Power Child" i poczuj klimat lat 70. na własnych paznokciach."
Cena: 32,70 zł


Podsumowanie
Marka ma świetne lakiery hybrydowe baza sprawdza się dobrze jako podkład pod lakier kolorowy. Lakiery 604 oraz 614 to różowawe odcienie, które idealnie sprawdzą się do codziennych stylizacji. Nie rzucają się w oczy, jeśli lubisz mieć delikatny kolor na paznokciach to te kolory będą idealne dla Ciebie. Ja bardzo lubię na co dzień nosić takie kolory, na pewno zagoszczą u mnie częściej na wiosnę, kiedy preferuje głównie jaśniejsze kolory. Lakiery mają dobrą pigmentację, wystarczą 2-3 cienkie warstwy by lakier równomiernie pokrył kolorem cały paznokieć i trzymał się na naszych paznokciach kilkanaście dni. Top coat również zasługuje na pochwałę, należy jednak pamiętać o tym, że po wyciągnięciu z lampy należy go przetrzeć cleanerem. Wszystkie lakiery łatwo się rozprowadzają, dlatego uważam że początkująca osoba powinna sobie poradzić z tymi lakierami.

Miałyście już okazje testować lakiery tej marki? Jeśli tak to chętnie przeczytam wasze opinie :)
Buziaki,
Aga

stycznia 06, 2019

[Rok bloga] Podsumowanie roku

[Rok bloga] Podsumowanie roku


Dzień dobry Kochani! 
Dzisiaj przychodzę do Was z podsumowaniem mojej blogowej przygody, minął już rok, a ja nie wiem kiedy ten czas upłynął. Mimo, że na początku bywa ciężko, to ja nie poddawałam się i dążyłam ciągle do swojego celu, jakim jest rozwój mojego bloga i instagrama .

Blog
W roku 2018 napisałam 105 postów! Myślę, że jest to dość wysoki wynik! :) Starałam się być systematyczna dodając miesięcznie ok. 10 postów. Wyświetlenia jakie udało mi się zdobyć to ponad 38 000! Nawiązałam współpracę z ponad 30 markami, niektóre z nich to były współprace jednorazowe, a niektóre trwają do dziś. Dziękuję Wam wszystkim za zaufanie. Od ponad miesiąca zdecydowałam się na zakup własnej domeny, uważam że to duży krok na przód.

Instagram - KLIK
Na tym portalu działo się znacznie więcej, posty dodawałam codziennie, bądź co kilka dni. Nazbierało się ich ponad 250, a like'ów pod zdjęciami łącznie ok. 100 000! Jestem bardzo szczęśliwa z tego, że jest Was aż tam tyle, bo ponad 5000! Miło mi się czyta wasze komentarze, stworzyłam między nami fajną relacje.

Sprzęt 
 Na początku roku zdjęcia robiłam telefonem iphone SE, którego pożyczyłam sobie na rok od mojego męża ;) Zakupiłam malutki ring do telefonu, po to by móc od czasu do czasu dodać na mój IG zdjęcie makijażu. Pod koniec roku 2018 w końcu zdecydowałam się na zakup lepszego sprzętu, nie jest to jeszcze lustrzanka, ale telefon który ma miano najlepszego telefonu do robienia zdjęć - zakupiłam Huawei p20 pro, jestem z niego zadowolona i mam nadzieję, że posłuży mi jeszcze na długo. Wraz z końcem roku zdecydowałam się również na zakup SOFTBOXA. Zimą bardzo ciężko jest mi robić zdjęcia po pracy, gdyż już ok. 15-16 jest ciemno, a jak wiadomo odpowiednie światło i jasność jest na zdjęciach bardzo ważna.

Bardzo Wam dziękuje za te 365 dni, dzięki Wam rozwijam się i ja! Mimo, że czasem mam na prawdę mało czasu, bo studia i praca pochłaniają dość dużo mojego czasu to chętnie zabieram się do testowania nowych produktów i pisania postów czy robienia zdjęć. Mam nadzieję, że za rok te liczby będą jeszcze bardziej efektowne, a ja nie zatracę przyjemności z pisania!

Buziaki,
Aga ;)
Copyright © 2016 Aga recenzuje , Blogger