kwietnia 03, 2018

Jak naprawić pokruszony puder?


Witam Was Wszystkich!
Jak tam u Was po świętach? Mam nadzieję, że wszyscy spędzili je w miłym towarzystwie. Dzisiaj będzie krótki i praktyczny post o tym jak naprawić swój pokruszony puder, cień, bronzer czy róż.
Nawet nie wiem jak to się stało, mój bronzer z Inglota wylądował na ziemi, mimo tego że był w opakowaniu to cały się pokruszył. Ale jest na to sposób!

A więc jak naprawić pokruszony produkt?
Rzeczy, których będziesz potrzebować to:
  • alkohol (może być to spirytus spożywczy rozcieńczony z wodą w proporcji 2:1 lub wódka 40%)
  • łyżeczka 
  • chusteczka higieniczna 
1. Należy rozgnieść pokruszony produkt, tak by pozbyć się grudek (można do tego celu użyć łyżeczki lub trzonka pędzla).
2. Należy dodać alkohol, najlepiej dodawać go po trochu, im większa jest gramatura produktu tym więcej alkoholu wlejemy (ja zużyłam ok. 1 łyżki). Ilość należy dobrać tak, by uzyskać gładką masę. Dokładnie mieszamy, aby pozbyć się wszelkich grudek (ja zrobiłam tą drugą stroną łyżki).
3. Puder należy wygładzić przy pomocy łyżeczki, następnie należy docisnąć produkt przy pomocy chusteczki, zbierze ona nadmiar alkoholu i dodatkowo go wygładzi.
4. Produkt odstawiamy na kilka godzin, (w moim przypadku zostawiłam go na całą noc) a rano możemy cieszyć się z naprawionego produktu.


Używałyście już tej metody naprawienia pudru?

Buziaki,
Aga

INSTAGRAM

59 komentarzy:

  1. Świetny pomysł! Nigdy o tym nie słyszałam, a mam bardzo dużo fajnych pudrów, które mi się pokruszyły. Będę musiała przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. znam tą metodę ale jeszcze z niej nie musiałam korzystać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oo świetna metoda, na pewno zapamiętam bo może się przydać.
    Obserwuję i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się własnie muszę za taką reperację zabrać - mój Luby mi ostatnio zrzucił nowiutki bronzer.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie ! :( Taka strata, musisz koniecznie spróbować tej metody :)

      Usuń
  5. Ja muszę naprawić pokruszony rozświetlacz, bo jest moim ulubionym, a ostatnio bardzo się zniszczył:C

    OdpowiedzUsuń
  6. I to się nazywa przydatny post! Ile razy już mi się zdażyło, a potem na ogół już nie używałam tego pudru, bo mnie denerwowało jak się kruszył :D super wpis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wiedzieć o takich sposobach ;) Dziękuję za miłe słowa <3

      Usuń
  7. Nie miałam pojęcia o takim sposobie! Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zdarzyło mi się z niej korzystać

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow nie wiedziałam, że tak się da :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znałam tego sposobu, wspaniały post naprawdę bardzo praktyczna porada! w sumie puder jeszcze mi się nie pokruszył, ale nie raz miałam taki problem z cieniami do oczu.
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dowiedziałaś się dzięki mnie czegoś nowego, chętnie wpadnę na twojego bloga :)

      Usuń
  11. Super przydatny post :)!

    https://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. świetnie ze o tym piszesz , nieraz sa takie sytuacje ze puder upadnie i sie pokruszy

    OdpowiedzUsuń
  13. Naprawiałam w ten sposób kiedyś puder i polecam! Działa :>

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznam szczerze, że pierwszy raz spotykam się z takim sposobem naprawienia pudru.
    Z chęcią kiedyś to przetestuję ^^ Pozdrawiam i dziękuję bardzo za odwiedziny ♥
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Super metoda, na pewno przyda mi sie ta wiedza :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy tego nie r9bilam. Ciekawa rada. 😊

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny pomysł. Dobrze wiedzieć o takim sposobie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja ostatnio dostałam piękne palety cieni do recenzji, niestety w jednej miałam mocno pokruszony cień. Wyczytałam że spirytus salicylowy też może być - i w taki sposób naprawiłam paletę. Na zdjęciach nie widać że było coś pokruszone.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostatnio miałam taki sam problem :) Zrobiłam dokładnie tak jak to opisujesz i kosmetyk został uratowany :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawy sposób. Nie znałam go wcześniej i na pewno go wypróbuję :) Wie, ze jest wiele sposobów naprawiania kosmetyków i wato się w to wgłębić.

    OdpowiedzUsuń
  21. Słyszałam nie jeden raz, że pokruszone produkty można "naprawić", ale nigdy nie zagłębiłam się w jaki sposób można tego dokonać. A tutaj wszystko podane jasno, krótko i na temat. Super wpis, oby więcej takich! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przydatny post:) właśnie moje dziecko mi załatwiło puder ☹️

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetna metoda. Moze kiedyś skorzystam ��

    OdpowiedzUsuń
  24. Dobrze wiedziec, ze sa metody na odratowanie. Nie raz mi spadl, pokruszyl sie i lądowal w smietniku. Zapamietam na przyszlosc :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę spróbować akurat mam pokruszony :)

    OdpowiedzUsuń
  26. juz dawno znam ten trik i fajnie sie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Znam ten sposób, widziałam go w telewizji i raz stosowana gdy upadł mi rozświetlacz i się pokruszył

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale super! Lecę naprawiać moje cienie :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda, że nie natrafiłam na twój post wcześniej, bo ostatnio byłam zmuszona wyrzucić pokruszony puder.

    OdpowiedzUsuń
  30. Naprawiałam w ten sposób już kilka moich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja często naprawiam w taki sposób pokruszone kosmetyki. Fajny post. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Raz próbowałam tak robić z cieniem, ale dolałam za dużo alkoholu i trochę to trwało :D

    https://inspirant-girl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Fajnie wiedzieć że istnieje taka metoda.

    OdpowiedzUsuń
  34. Musze wypróbować ta metode,bo niestety ostatnio mi się rozwalil :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Znam tę metodę i zdarzyło się w życiu naprawić kilka kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Słyszałam o tej metodzie, ale nie miałam jeszcze potrzeby jej wykorzystywać.

    OdpowiedzUsuń
  37. Ostatnio pokruszył mi się cień, więc idealnie trafiłaś z tym postem :)
    Pozdrawiam
    My blog

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie używam pudru więc nie muszę się martwić, że takie coś mi się stanie ;)
    pasjeweroniki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. będę musiała z tego sposobu skorzystać, ponieważ zawsze przy używaniu pokruszonego bronzera brudzę całą toaletkę :/

    OdpowiedzUsuń
  40. Oj tak sposób ten jak najbardziej znam :) Zdarzało mi się tak dociskać i ratować :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Z tego co słyszałam to łatwiej jest rozpuścić w olejku kokosowym albo innym olejku. I to mnie razi to fakt ze alkohol bardzo wysusza skórę :(
    Ale post super :)
    Pozdrawiam Eva

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetna metoda warta zapamiętanie:) Ja z pudrów z reguły nie korzystam, ale jeżeli będę miała taki problem, to z pewnością już będę wiedziała co mam zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie slyszalam o tym nigdy. Przydatne :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Dobrze wiedzieć, jestem niezdarą i często zdarza mi się coś upuścić. Dzisiaj np. upusciłam mojego laptopa i popękał, gdyby Twój sposób na niego zadziałał ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Fajny pomysł. Boje się tylko, że produkt straci na pigmentacji. Nigdy nie naprawiałam kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo fajny I na czasie post,każda ma pokruszone kosmetyki a żal ich wywalać.

    OdpowiedzUsuń
  47. Boom, oto blog dla mnie! Może w końcu nauczę się robić dobry makijaż xd

    Zapraszam również na:
    BLOGA
    INSTAGRAMA

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo przydał mi się ten wpis, niedawno stłukł się mój nowy bronzer, dziękuje! ;)
    https://gold-b3rry.blogspot.com
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  49. Szkoda że dopiero dziś trafiłam.na twój wpis. Kilka dni temu wrzuciłam nowy puder bo mi się roztrzaskał o płytki

    OdpowiedzUsuń
  50. Ciekawe :) bede o tym pamietac w razie wypadku :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Super sprawa! Zawsze kupowałam nowy puder, ale teraz będę reaktywować stare:) Pewnie za chwilę mój obecny mi spadnie gdzieś (tak już mają, że się wyrywają z rąk) to sprawdzę, jak działa ta metoda.

    OdpowiedzUsuń
  52. Używałam i to nie raz! Ten patent ratuje życie, szczególnie gdy puder jest nowy... :)

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych

Copyright © 2016 Aga recenzuje , Blogger